Nie kupuj używanych rzeczy dla dziecka. Sprawdź dlaczego!

Tytuł trochę na przekór 😉 bo pomówimy o tym jak podchodzić do zakupów rzeczy używanych. Czego nie kupować, a jeśli już to na co zwracać uwagę. No i jaka jest równie dobra alternatywa do zakupów produktów z odzysku.

Nie ma co się oszukiwać, dzieci to nie tylko ogromna radość, malutkie, śliczne kochane stópki, miłość, która nie ma granic, ale to także spory wydatek. Dość dużo musisz zainwestować na początku zwłaszcza jeżeli spodziewasz się swojego pierwszego dziecka i musisz zdobyć całą wyprawkę począwszy od: wózka, fotelika samochodowego, łóżeczka wraz z jakąś karuzelą (czy na pewno?), materacyka, wanienki, pieluch czy ciuszków, których też powinnaś kupić po kilka na zmianę. Gdyby kupić to wszystko oryginalne w sklepie to każda kwota wydaje się jak „na waciki”:)

No właśnie, ale czy da się w ogóle zaoszczędzić przy dzieciach?

Myślę, że nie jest dla Ciebie nowością sam fakt oszczędzania bo nie ma to nic wspólnego ze skąpstwem, a zdroworozsądkowym, mądrym wydawaniem pieniędzy. Dlatego na pytanie „czy da się oszczędzić?” odpowiedź jest prosta – jasne, że się da. Poniżej o tym czy dobrym pomysłem jest zakup produktów z drugiej ręki.

Cała prawda o rzeczach używanych

Na szczęście myśląc o zakupach produktów z drugiej ręki nie jesteśmy skazani na ciuchlandy czy lumpeksy. Istnieje wiele serwisów internetowych, na których możesz kupić używane rzeczy. Dużym powodzeniem cieszą się np. grupy na Facebook’u gdzie można coś wymienić lub kupić. Czy warto? Oczywiście! Rodzice nie raz wystawiają przedmioty po swoich dzieciach. Często są to gadżety, które już nie są potrzebne albo okazały się nietrafionymi prezentami. Takie produkty z pewnością kupisz dużo taniej niż idąc po nie do sklepu. Poza tym nie raz ludzie wystawiają za niewielkie pieniądze bardzo mało używane rzeczy, niewiele różniące się od tych nowych.

Kupując używane warto zwrócić uwagę na kilka aspektów:

  • Za niskie ceny, podejrzanie niska cena powinna dać do myślenia. Być może dana rzecz jest uszkodzona, a sprzedający nie wspomniał o tym w ogłoszeniu.
  • Zdjęcia zaciągnięte z internetu, a nie rzeczywiste. Bo przecież w dzisiejszych czasach zrobienie dobrego zdjęcia nawet telefonem nie jest chyba problemem.
  • Rzeczy z wadami. Skoro coś ma wadę, o której sprzedający uczciwie informuje to zastanów się czy naprawa tej „wady” nie będzie kosztowała więcej niż gdybyś kupiła nowy produkt.

Czego nie kupować z odzysku?!

  1. Butów ponieważ but dostosowuje się do stopy pierwszego właściciela i co za tym idzie „dziedziczy” razem z nim wszystkie wady i skrzywienia.
  2. Fotelika samochodowego. Chyba, że znasz źródło i pewność, że nie brał udziału w wypadku. Fotelik, który ma za sobą jakąś kolizję może mieć naruszone np. pasy bezpieczeństwa. A przecież fotelik samochodowy kupujemy po to, aby zadbać o bezpieczeństwo, zdrowie i życie dziecka. Więcej o tym poczytasz tutaj.
  3. Butelek.
  4. Bielizny, to chyba jasne!
  5. Leków, bo sama sprzedaż ich przez osoby fizyczne jest nielegalna (grozi pozbawieniem wolności do lat dwóch), dlatego myślę, że warto wziąć to pod uwagę.
  6. Hmmm… patrz ostatnie zdanie tego tekstu. 🙂

Co warto kupować używane?

  1. Wózek, który nie należy do najtańszych sprzętów, a jest niezbędny. W dodatku to nie tylko jeden egzemplarz bo oprócz gondoli (na pierwsze 6-8 miesięcy) potrzeba też spacerówki.
  2. Łóżeczko, które posłuży przez pierwsze dwa lata życia maluszka.
  3. Przewijak, o ile jest w dobrym stanie.
  4. Karuzela do łóżeczka, takie rzeczy się nie zużywają.
  5. Zabawki. Dobrej jakości zabawki posłużą nie tylko jednemu dziecku, ale może się nimi bawić siostra, brat i jeszcze się okaże, że później możesz przekazać je dalej albo sprzedać. Zdecydowanie jednak odradzam kupowanie od kogoś pluszaków czy gryzaczków.
  6. Ubranka. W przypadku malutkich dzieci, które w przeciągu dwóch pierwszych lat życia rosną w ekspresowym tempie, a ich rozmiar zmienia się aż 8 razy. Później też nie będzie łatwiej! Ilość dziur na spodniach czy poplamionych bluzeczek będzie niewiarygodna. Dlatego ubranek praktycznie w każdym wieku będziesz potrzebować na prawdę dużo. Warto jednak zanim wpadniesz w szał zakupowy pomyśleć których konkretnie. Często jest tak, że zanim jeszcze maluszek się urodzi w szale zakupowym możesz kupić wiele niepraktycznych ubranek: balowe sukienki, spodenki w kant, koszule, eleganckie bluzeczki, które są z pewnością zbędne dla noworodka. Dlaczego? poza tym, że są niewygodne i niepraktyczne zapłacisz za nie dość dużo. Uważam, że z pewnością wystarczy jeden taki zestaw na chrzest czy do sesji zdjęciowej. Mało tego, jestem prawie pewna, że dostaniesz taki od gości, którzy przyjdą zachwycać się dzieckiem.

No dobra, a gdzie alternatywa?

Oczywiście jeśli miałabyś do wyboru konkretny produkt nowy lub używany jednak byłby w tej samej cenie to sprawa wydaje się oczywista. Dlatego warto też mieć na uwadze wszelkie wyprzedaże i promocje. Czasem jednak nie sposób jest je wszystkie ogarnąć. Dlatego polecam portale zbierające takie informacje, jak np. AleRabat.com. Tak czy siak mamy super, że łatwo można takie sprawy załatwić przez internet, prawda? Internet jest piękny! 🙂

A Ty czego nie kupiłabyś używanego dla dziecka?

wpis jest elementem współpracy z AleRabat.com

Chcesz poznać więcej praktycznych rad doświadczonych mam?

Dzięki moim wpisom oraz komentarzom setek mam Twoje macierzyństwo będzie łatwiejsze! :-)

  • Wyślę Ci najnowsze artykuły + unikalne treści tylko dla czytelników newslettera

Najpewniej zainteresuje Cię też: