Picie soków na pewno jest zdrowe?

Jesteś bombardowana informacjami, że soki są zdrowe, ale czy na pewno to prawda? Czemu tak wielu zależy żebyś myślała o sokach jako niesamowicie zdrowych produktach? Spróbuję rozwiać Twoje wątpliwości w tym temacie. A i jeszcze jedno:

  • jeśli jesteś w ciąży lub świeżo po porodzie to mam dla Ciebie bardzo ważną informację!
    Dlatego czytaj do końca.

Czemu generalnie poleca się pić soki?

Możesz zapytać czemu zamiast zjedzenia jakiegoś owoca czy warzywa miałabym spijać z niego sok? W sumie to natura tak stworzyła idealnie ten owoc, że dostarcza on człowiekowi wartości odżywczych bogatych w witaminy oraz cenny błonnik wpływający na prawidłowe funkcjonowanie układu trawiennego. Z resztą o tym, że warzywa i owoce są zdrowe to nie trzeba Cię chyba przekonywać.

Generalnie myślę, że nie byłoby potrzeby picia soków jeśli spożywasz zalecane 5 porcji warzyw i owoców każdego dnia. Eksperci zalecają, że jedną z tych 5 porcji (dla przypomnienia 3 porcje warzyw + 2 owoców) można zastąpić szklanką soku. To już nie lepiej zjeść ten owoc czy warzywo?!

Argument za piciem soku jest taki, że w odróżnieniu od owocu, sok jest dużo lepiej przyswajany przez organizm. Człowiek nie potrzebuje tyle energii na strawienie i wchłoniecie do organizmu cennych składników z soku. Poza tym w praktyce wychodzi, że tych 5-ciu porcji wielu osobom ciężko jest zorganizować do zjedzenia. Dlatego uzupełnić tą lukę miałaby szklanka soku, gdyż jest to skompresowany duży ładunek warzyw czy owoców. Pomyśl, ile potrzeba np. pomarańczy do wyciśnięcia z nich szklanki soku? Na pewno nie jedną! A spróbuj zjeść tych kilka pomarańczy za jednym razem… Z wypiciem kilku szklanek soku nie ma zaś problemu, prawda? Ale, ale! W związku z tymi wieloma szklankami soku rodzi się jednak pewien duży problem, ale o tym później. Najpierw sprawdź, czy wiesz co to jest w ogóle sok. 😉

Sok sokowi nie równy!

Od tego rozróżnienia trzeba zacząć bo myślę, że dostrzegasz już sama różnice w sokach, ale warto by je w końcu konkretnie skategoryzować, prawda?

Sok, nektar, napój – jest różnica!

Patrząc na półki sklepowe, można znaleźć tam kilka rodzajów produktów, od dziś będziesz już zawsze pamiętać co jest co.

Produkt min. Wsad/sok
owocowy
Dodatek
cukru
Substancje
słodzące
Barwniki, aromaty,
konserwanty
Witaminy,
minerały
Sok 100% 100% nie nie nie tak
Nektar 25-50% tak tak nie tak
Napój 0,1-25% tak tak tak tak

Nie trudno zauważyć, że tylko tzw. „Sok 100%” to faktycznie sam sok. Tym określeniem można się posługiwać tylko wtedy kiedy faktycznie spełnione są m.in. wymogi z tabeli powyżej. Mało tego!

Produkt, który nie ma składzie 100% wsadu lub soku owocowego/warzywnego to w ogóle nie jest „Sok”!

Nie ma się więc co dziwić, że producenci próbują manipulować Twoją czujnością rzucając hasłami typu „100% Smaku”, „100% Witaminy C” czy „100% Bez konserwantów!”. Oczywiście wszytko dzieje się na frontowej stronie opakowania produktu. Natomiast nigdzie nie pada tekst, że jest to sok – bo nie może. Zwykle z tyłu wtedy na etykiecie przeczytasz, że jest to Nektar lub Napój.

Te pozostałe produkty to nic innego jak:

sok + woda + cukier i/lub substancje słodzące

+ ewentualnie (barwniki + aromaty + konserwanty + witaminy + minerały)

Warto podkreślić teraz jeszcze jedną kwestię bo wydawać by się mogło, że w takim razie Soki 100% to ideał. A trochę im do tego brakuje!

No właśnie, co to te „Soki odtworzone”?

Jeśli przyjrzysz się dokładnie większości soków 100% kupionych w sklepie, to są to tzw. soki odtworzone, czyli wytworzone z soku zagęszczonego. Nie brzmi to wystarczająco źle bo pada słowo „sok”? Natomiast warto pamiętać co to znaczy. W telegraficznym skrócie sok zagęszczony powstaje w skutek odparowania wody. Wszystko odbywa się w wysokiej temperaturze i często pod ciśnieniem. Nie muszę Ci tłumaczyć, że wysoka temperatura wpływa na straty cennych składników pokarmowych. Dlatego jest to kluczowa kwestia. Temperatura zwykle oscyluje w okolicach 50-70°C. Co prawda sok wytworzony z soku zagęszczonego nie powinien swoim składem odbiegać od innego soku, który powstał z pominięciem tego procesu. Jednak pewna ilość składników odżywczych jest bezpowrotnie tracona.

A skąd się biorą w soku witaminy i minerały?

Przede wszystkim witaminy i minerały w soku pochodzą z owoców i warzyw, gdzie występują w sposób naturalny. Jednak jak sugeruje powyżej przedstawiona tabela mogą one być dodawane do produktów. Stąd te często szczycące slogany bijące z kartonów o dawce witaminy C. Pamiętaj jednak, że to witaminy i minerały pochodzenia naturalnego są najlepiej przyswajane przez Twój organizm.

Sok bez konserwantów – czyli jaki?

Konserwanty w Soku 100% są zakazane, jakim cudem mogą te kartony stać na półkach sklepowych miesiącami, a nawet latami. Kryje się za tym kolejny proces produkcyjny. Nie jest to jednak nic odkrywczego, bo jeśli tylko przygotowujesz przetwory na zimę, to robisz teoretycznie to samo. Mowa oczywiście o pasteryzacji. Znowu mamy zatem do czynienia z wysoką temperaturą. Co prawda zapewne technolodzy starają się, aby proces ten w jak najmniej znaczący sposób wpływał na utratę wartości odżywczych soku, ale jednak. Utrata zawsze jakaś jest!

No dobra – A soki jednodniowe?

Faktycznie istnieją w asortymencie sklepowym tzw. soki jednodniowe, jednak jest ich jak na lekarstwo, a i cena często odstrasza. W ich produkcji pasteryzacja nie miała miejsca więc teoretycznie powinny być lepsze od innych. Jak sama nazwa wskazuje soki jednodniowe powinny być spożyte w ciągu 24 godzin od ich wyprodukowania. Stosowana w innych sokach pasteryzacja niszczy drobnoustroje, które w perspektywie prowadzą do psucia. Stąd tak krótki termin przydatności do spożycia, gdyż istnieje dużo większe prawdopodobieństwo ataku przez groźne bakterie. Poza tym soki jednodniowe najczęściej wyciska się ze świeżych owoców, nie zaś jak inne z soku zagęszczonego.

Czyli wyszło szydło z worka!

Zatem wychodzi suma sumarum na to, że sok kupiony w sklepie może nie do końca być najlepszym wyborem. Zresztą już na pierwszy rzut oka, kiedy spojrzę np. na sok pomarańczowy z kartonu to od razu widzę, że wygląda on inaczej niż gdyby ktoś wycisnął sok po prostu z pomarańczy. Ma na to na pewno wpływ jeszcze jeden czynnik. Czyli sposób wyciśnięcia soku z owocu. Spora ilość soków „sklepowych” to klarowne soki, które w oderwaniu od owocu nie zawierają prawie wcale cennego błonnika. Dlatego biorąc to pod uwagę, w sklepie lepiej rozglądać się za sokami tłoczonymi. Mogą znajdować się w nich cząstki miąższu i zwykle pojawia się naturalny osad. Ale powiem Ci coś…

  • Najlepszy sok to taki który przygotujesz w domu i od razu wypijesz!

Wyciskaj sobie sok samodzielnie!

Jak w wielu przypadkach najlepsze okazuje się to co zrobisz samodzielnie. W tym przypadku jest podobnie, choć samymi rękoma nie uda Ci się tego dokonać. Potrzebna będzie maszyna! Do wyboru są generalnie trzy typy sprzętu:

blender vs. sokowirówka vs. wyciskarka

I tutaj znowu dużo zależy od Twoich oczekiwań:

  • Przede wszystkim powinnaś wziąć pod uwagę jaką konsystencję soków lubisz najbardziej. Generalna zasada jest taka, że im bardziej klarowny sok (mniej cząstek) tym mniej w nim błonnika. Możesz jednak np. przyjąć, że Twój sok nie będzie miał cząstek, czyli ma być bardzo klarowny – zaś błonnik zamierzasz dostarczać bardziej w innym pożywieniu. Przecież błonnik w soku nie jest najważniejszy tylko cenne witaminy i minerały! Jeśli chodzi o sprzęt, to najbardziej klarowny sok przygotuje dla Ciebie sokowirówka, gęstszy i pełen błonnika – wyciskarka, zaś najgęstsze koktaile czy smootie – blender.
  • Druga kwestia to ilość soku jaką planujesz produkować. Mowa tu o tym dla ilu osób będziesz najczęściej wyciskać sok. Jeżeli jednorazowo masz zamiar wyciskać sok dla więcej niż 3 osób, czyli powiedzmy, że co najmniej 1 litr to najodpowiedniejsza może okazać się sokowirówka. Jest ona po prostu szybsza w swojej pracy. Jednak gdy masz w planach przygotowywać sok dla 1-2 osób, to wyciskarka może okazać się najlepszym wyborem. Oczywiście możesz równie dobrze produkować dużo soku za pomocą wyciskarki jednak potrwa to dużo dłużej niż gdybyś użyła sokowirówki.

Ja ostatecznie zdecydowałam się na wolnoobrotową wyciskarkę ze względu na to, że zależy mi na sporym spożyciu błonnika pokarmowego. Poza tym wydaje się, że wyciskarka daje możliwość użycia bardziej zróżnicowanych składników. Jej zasada działania pozwala między innymi na wydobywanie soku z miękkich owoców jak banan czy mango. Kusząca również wydaje się możliwość przetworzenia ziół i zieleniny, które mogą stanowić wyjątkowy składnik soków.

sok-napoj-nektar1

sok-napoj-nektar5

Postawiłam na wyciskarkę wolnoobrotową HR1897/30 marki Philips. Dzięki niej mogę w łatwy sposób przygotować ulubiony sok. Ten niepozorny sprzęt jest prosty w obsłudze i co najważniejsze łatwy w czyszczeniu (technologia Quick Clean). Więcej o tej wyciskarce możesz przeczytać >> tutaj <<. Warto zatem rozejrzeć się, zakupić i cieszyć się smakiem świeżo wyciśniętych soków zamiast buszować po sklepowych pułkach.

sok-napoj-nektar3

sok-napoj-nektar4

Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?

  1. Duża różnorodność dostarczanych składników. Możesz dodawać różnego rodzaju warzywa i owoce nawet te które niekoniecznie lubisz jeść lub do których ciężko przekonać maluchy. W niewielkiej ilości, zmiksowane mogą być nawet niewyczuwalne.
  2. Wspaniale alkalizują organizm przywracając prawidłowe pH. Zmiana z kwaśnego pH wiąże się z odczuciem przypływu dodatkowej energii i bardziej korzystnego samopoczucia.
  3. Wzmacniają układ imunologiczny.
  4. Korzystnie wpływają na metabolizm.
  5. Wspomagają neutralizację toksyn.
  6. Są tanie w stosunku do jakości i korzyści jakie oferują.
  7. Skład tego co pijesz znasz w całości. To w końcu Ty sama go komponujesz.

sok-napoj-nektar6

sok-napoj-nektar7

Uwaga na cukier!

Na koniec muszę Ci zwrócić jeszcze uwagę na problem jaki powinnaś znać w związku z piciem zbyt dużej ilości soku. Nie mam tutaj na myśli nadmiernego spożywania dosładzanych nektarów czy napojów. Choć w ich przypadku jest z wiadomych względów jeszcze gorzej. Chcę żebyś pamiętała, że mimo niedosładzania soku cukrem czy innymi substancjami słodzącymi sok naturalnie zawiera sporą dawkę cukru. Owoce naturalnie zawierają cukier i to w dodatku jest to zła fruktoza. Taka szklanka świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego spokojnie może zawierać odpowiednik 5 kostek cukru. Słodzisz tyle herbatę?

Fakt takiej obecności cukru nie powinien zniechęcić do picia soków w ogóle, a raczej do picia tylko najlepszych – czyli przygotowywanych w domu samodzielnie. Po za tym picia w ograniczonej ilości, tj. najlepiej max jedną szklankę soku dziennie. Jedna szklanka świeżo wyciśniętego soku dziennie przyniesie  Ci na pewno dużo zdrowia.

sok-napoj-nektar8

To co smacznego i na zdrowie! Pijesz od dziś?

Ps. Obiecałam młodym mamom ważną informację. Otóż świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne są polecane świeżo upieczonym mamom. 🙂 Ze względu na duże ich zapotrzebowanie na witaminy i minerały (bo przecież dostarczają je dziecku w mleku) soki okazują się świetnym sposobem ekspresowego uzupełniania zasobów organizmu mamy. Zatem do dzieła!

wpis jest elementem współpracy z Philips Polska Sp. z o.o.

Chcesz poznać więcej praktycznych rad doświadczonych mam?

Dzięki moim wpisom oraz komentarzom setek mam Twoje macierzyństwo będzie łatwiejsze! :-)

  • Wyślę Ci najnowsze artykuły + unikalne treści tylko dla czytelników newslettera

Najpewniej zainteresuje Cię też:

  • Przeczytałam artykuł do samego końca i dobrze – bardzo mnie cieszy, że zwróciłaś uwagę na zawartość cukru w sokach. Wielu rodziców zapomina o tym, że sok to nie tylko same witaminy ale też sporo dawka energii. Podając dziecku soki bez ograniczeń, niestety bardzo łatwo spowodować u niego otyłość. W spożyciu soków, jak we wszystkim trzeba zachować rozsądek 🙂

    • A niestety dość często sama spotykam się z tym, że dziecko jest nauczone pić soki, słodzone herbatki, a zwykłą wodą pluje…
      „W spożyciu soków, jak we wszystkim trzeba zachować rozsądek :-)” Amen 🙂

  • Magda

    Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że sokowirówka jest lepsza dla większej ilości osób – jeśli już wyciska się soki, to samo włożenie produktów nie zajmuje dużo czasu. Jak dla mnie najwięcej czasu zajmuje czyszczenie – a to jest niezależne od tego, ile soku zrobiłam. Również warto zwrócić uwagę, że sokowirówka często niszczy najpotrzebniejsze minerały – jest przecież dużo szybsza od wyciskarki, powstaje tarcie, rośnie temperatura, itp. To tak jakby kupić sok w kartonie, z tym że wiemy co wrzucamy. Moja wyciskarka (biochef whole) również wspaniale sobie radzi z warzywami, mimo że nie przepadam za smakiem buraka to z marchewką i jabłkiem super współgra. Polecam 🙂

  • ok, a jak wygląda sytuacja z sokami warzywnymi? Soków owocowych nie pije wlasnie ze wzgledu na wszechobecny cukier, ale soki warzywne wydaja sie byc dosyć bezpieczne?

    • Soki warzywne są dużo lepszym rozwiązaniem niż owocowe. To świetne źródło witamin i minerałów przy jednoczesnej niskiej zawartości cukru i małej kaloryczności.

  • O, idealnie trafiony wpis. Wczoraj po raz kolejny obiecywałam sobie, że dowiem się w jakiej temperaturze produkuje się soki zagęszczone, no i mam na tacy podane 🙂 Jeszcze rok temu piliśmy z mężem sporo soków z kartonu, ale zrezygnowaliśmy z nich dla oszczędności. Jednocześnie mam mniejsze wyrzuty sumienia w kwestii śmieci. Na wyciskarkę miejsca nie mam, ale staram się robić smoothie 🙂

    • Cieszę się Olu, że trafiłaś na mój wpis i na informacje których szukałaś 🙂
      A jeżeli chodzi o wyciskarkę to ta, którą ja mam jest bardzo bardzo zgrabna 🙂

  • Macierzynstwo-raz!

    Tylko soki 🙂 U mnie w kuchni za mało miejsca na razie na wyciskarkę. Przyznam się szczerze, że już miejsca mi brakuje na chowanie takiego sprzętu, a co dopiero wyjmować je co chwilę. Marzy mi się, ale to za parę lat. Na razie kupuję soki i czytam ich skład 🙂

    • Powiem Ci, że ta wyciskarka Phlipsa zajmuje na prawdę mało miejsca. Sam nie lubię jak za dużo stoi na blacie w kuchni, ale ona jest bardzo zgrabna i zajmuje mało miejsca także warto ją wziąć pod uwagę 🙂

  • Monika

    Korzystanie z takiej wyciskarki ma sens wtedy kiedy robimy taki sok co najmniej dla dwóch osób. Dla siebie samej zazwyczaj nie chce mi się robić. Pewnie Ty też jak robisz to dla całej rodziny. Nie ulega jednak wątpliwośći, że szklanka soku własnej roboty to mega wartościowy zestaw witamin.

    • Zazwyczaj jak coś robimy to walimy gotować/piec dla kogoś niż dla siebie, przynajmniej ja tak mam 🙂 I faktycznie zawsze robię więcej tak, aby każdy mógł wypić taką bombę witamin 🙂

  • Na szczęście z maluchem uwielbiamy wodę. Soków nie piję od lat, od kiedy zaczęłam się odchudzać i posiadłam jakąś wiedzę 😉

  • Ja też robię dla mojej małej sama soki. Albo przecieramy owoce na musy.

    • A ile córeczka ma miesięcy/lat? Chętnie pije?

      • Ma prawie trzy lata. Na szczęście najchętniej pije wodę. Ze względu na jej bardzo restrykcyjna dietę teraz pije tylko sok bananowy i sporadycznie winogronowy. Ale bardzo je lubi. Z przecieranych soków robimy jej też domowe żelki.

        • Ooo bardzo ciekawy pomysł na te domowe żelki, powiesz jak je robisz?

          • Prosty sposób. Ok, 150 ml wody podgrzewamy i dodajemy żelatynę. My używamy Great Lakes i tej daję dwie łyżki. Generalnie ma być dużo więcej niż normalnie, tak aby się nie rozpuszczały. Do tego dodaję przetarty banan. I wszystko do foremek do robienia lodu. My mamy kwiatki i rybki.

          • Dziękuję 🙂 Super pomysł, z pewnością wypróbuję 🙂

          • Można kupić również foremki w kształcie sklepowych żelków. Musisz wyczuć ilość żelatyny. Musi być sporo, aby nie rozpuszczały się po dłuższym czasie na dworze. My mamy małe pudełko trzymające chłodną temperaturę, żelki w ładnej torebce i mała zachwycona.

  • Magdalena Vagabonda

    Teraz jest mi przykro, że nie mam wyciskarki…

  • Lidka

    Też korzystam z wyciskarki wolnoobrotowej tylko mam trochę inną. Jak na mnie, męża i naszą 8-letnią córeczkę jest w zupełności wystarczająca. Średnio dwa razy w tygodniu sami sobie przygotowujemy takie soki. Super sprawa. Polecam każdemu bo tak jak piszesz nie ma lepszego soku od tego, który sobie przygotujemy sami.

    • Dokładnie tak! 🙂 a powiesz z jakiej wyciskarki korzystasz?

      • Lidka

        To jest wyciskarka wolnoobrotowa firmy Eldom. Tańsza i trochę gorsza niż ta twoja, zwłaszcza jeżeli chodzi o mycie, jest też głośna, ale narazie daje rade. Może w przyszłości zainwestuję w porządniejszą, trzeba odkładać 🙂

        • W przypadku tej co ja mam Philipsa, czyszczenie jest bajecznie proste i co ważne – bardzo szybkie 🙂 dlatego odkładaj, odkładaj bo warto 🙂

  • I tu tkwi sedno sprawy, najlepiej samemu wyciskać soczki! Ja w ciąży dostawałam codziennie takie jednodniowe soki!