Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach? 5 rzeczy, o których musisz pamiętać!

Nie ulega wątpliwości, że edukację finansową dziecka warto rozpocząć jak najwcześniej. Dlaczego? Zręczne zarządzanie własnych budżetem, umiejętność pomnażania oszczędności i szacunek do pieniędzy to niezwykle cenny kapitał. Kapitał, który zapewni młodemu człowiekowi naprawdę dobry start w dorosłość.

Dzisiaj wyjątkowo wpis gościnny. Bo i tematyka specjalna! Autorem tekstu jest Jakub Górecki, ekonomista z wykształcenia i pasji, redaktor bloga o oszczędzaniu Mysaver. Zapraszam:

Jedno jest pewne. Wiedza z zakresu zarządzania budżetem powinna być obowiązkowym elementem współczesnego systemu edukacji. Nie da się bowiem ukryć, że dla wielu młodych ludzi byłaby zdecydowanie bardziej przydatna niż wyuczone na pamięć reguły i definicje, które zapewne nigdy nie będą potrzebne. Cóż, zła wiadomość jest taka, że polski system edukacji nieprędko przejdzie tak ogromną metamorfozę. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby edukować dziecko „na własną rękę”. Dzięki zdrowym nawykom, wyrobionym już w dzieciństwie młody człowiek wyruszy w dorosłość zdecydowanie bogatszy. I nie chodzi tu tylko o zawartość portfela i zgromadzony na koncie oszczędnościowym kapitał.

Kiedy warto zacząć rozmowy z dzieckiem o pieniądzach?

Rozmowy o pieniądzach warto prowadzić już z kilkulatkiem. Dzięki wczesnej edukacji finansowej dziecko nie tylko zrozumie, czym rzeczywiście jest pieniądz, ale również pozna i doceni jego wartość. Jeśli chcesz, by dziecko ceniło, ale nie przeceniało pieniędzy, koniecznie wytłumacz mu, że to nie zawartość portfela definiuje ludzi. Od stanu konta nie powinien także zależeć jego nastrój oraz opinia na własny temat.

O czym warto pamiętać?

Chcesz nauczyć swoje dziecko szacunku do pieniędzy i zarządzania własnym budżetem? Nie zapomnij o kilku kluczowych zasadach.

  1. Bądź przykładem

    Każdego dnia dziecko obserwuje dziesiątki Twoich zachowań. To właśnie od Ciebie uczy się, w jaki sposób traktować zwierzęta, jak obierać ziemniaki czy jak zachować się w gabinecie lekarskim. Jeśli chcesz nauczyć malucha mądrego gospodarowania pieniędzmi, bądź dla niego dobrym przykładem. Chcesz nauczyć dziecko oszczędzać? Zamiast jednej skarbonki kup dwie – jedną dla siebie, drugą dla niego. Umówcie się, że przez najbliższy miesiąc będziecie wrzucać do nich resztę, która zostanie ze wspólnych zakupów. Nie zapomnijcie, aby wspólnie ustalić cel gromadzenia oszczędności. Jeśli będzie atrakcyjny dla dziecka – zwiększy to jego motywację i dobre chęci.

  2. Dostosuj formę podania wiedzy do wieku dziecka

    Aby dziecko czerpało radość z nowej wiedzy, musi ona być podana w odpowiedniej do jego wieku formie. Kilkulatek z pewnością zaangażuje się w liczenie jednogroszówek, które zgromadził w skarbonce. Taka aktywność będzie doskonałym wstępem do rozmowy o tym, że 200 jednogroszówek to tyle samo co 2 zł. A za dwuzłotową monetę może kupić paczkę ulubionych gum, drożdżówkę lub sok. Warto przedstawić dziecku nie tylko teoretyczną, ale przede wszystkim praktyczną stronę zarządzania pieniędzmi. Chodząc po sklepie, zwróćcie uwagę na ceny poszczególnych artykułów. Wyjaśnij maluchowi, że za jeden chleb trzeba zapłacić tyle samo, co za pięć bułek, a nowy miś, który kilka dni temu dostał w prezencie kosztował aż pięćdziesiąt razy więcej.

  3. Ucz planowania

    Ważnym elementem zarządzania pieniędzmi jest odpowiednie planowanie i zapisywanie wydatków. Jeśli chcesz rozwinąć w dziecku takie umiejętności, zacznij jak najwcześniej. Zapytaj kilkulatka na co przeznaczy najbliższe kieszonkowe. Wyjaśnij mu, że choć może wydać pieniądze od razu, czasem lepszym pomysłem będzie wrzucenie gotówki do skarbonki. Po to, by za kilka tygodni móc kupić coś większego, o czym naprawdę marzy. Wychodzicie na zakupy? Zabierze ze sobą listę. Wytłumacz dziecku, że dzięki niej nie wydasz więcej pieniędzy niż planowałaś.

  4. Pokaż wartość pieniądza

    Twój syn prosi o kolejny zestaw klocków, chociaż w tym miesiącu dostał już ogromne Lego? Podczas każdej wizyty w sklepie córka prosi o drogie prezenty, jakby nie zdawała sobie sprawy, że pieniądze nie rosną na drzewach? Pokaż szkrabowi, że na każdą złotówkę należy zapracować. Jeśli jesteś mamą dziecka w wieku szkolnym, umów się z nim, że za wykonanie określonej czynności otrzyma drobne wynagrodzenie. Może być to np. zagrabienie liści w ogrodzie, posprzątanie piwnicy czy umycie auta. Na pewno szybko doceni wartość własnoręcznie zarobionych pieniędzy. Pamiętaj jednak, by być w tej kwestii ostrożnym – warto nagradzać dziecko jedynie za obowiązki ponadprogramowe, których na co dzień nie wykonuje. W przeciwnym razie może się to skończyć niezbyt dobrze pod względem pedagogicznym.

  5. Ucz poprzez gry i zabawy

    Czy wiesz, że na rynku istnieje wiele gier planszowych, mających na celu finansową edukację najmłodszych? Wspólna gra będzie więc świetnym sposobem na spędzenie rodzinnego popołudnia. Pozwoli także najmłodszym jeszcze lepiej poznać tajniki zarządzania własnym budżetem oraz inwestowania. Pokaże im również, że każda finansowa decyzja wiąże się z określonymi konsekwencjami. A te mało przemyślane, podejmowane pod wpływem impulsu mogą być naprawdę opłakane.

A Ty jak rozmawiasz z dzieckiem o pieniądzach?

Chcesz poznać więcej praktycznych rad doświadczonych mam?

Dzięki moim wpisom oraz komentarzom setek mam Twoje macierzyństwo będzie łatwiejsze! :-)

  • Wyślę Ci najnowsze artykuły + unikalne treści tylko dla czytelników newslettera

  • Mój syn póki co nie ogarnia, że pieniądz pieniądzowi nie równy i myśli, że jak ma skarbonkę pełną miedziaków, to może wszystko kupić 😉

  • Świetny wpis 🙂 uważam że dziecko musi wiedzieć że pieniądze nie rosną na drzewie i nie zawsze moze dostac wszystko co chce, bo to kosztuje. uczac planowania i odpowiedzialności za oszczednosci rodzice przysłużą sie sobie i dziecku.

    • Dziękuję, a właściwie to dziękuję też Kubie, który tak przystępnie opisał jak radzić sobie w temacie finansów z tymi najmłodszymi 🙂

  • Bardzo cenny wpis! Zwłaszcza, że mamy z młodym „jazdy”, jeżeli chodzi o pieniądze. Ja go niestety do tej pory niczego nie uczyłam i w efekcie czasem on chce, chce i chce i nie ma końca podczas zakupów. Wszystko to oczywiście kwestia odpowiedniej edukacji, to prawda. Niektóre dzieci jednak (mam wrażenie) rodzą się już z wiedzą na temat kasy. Mój brat był bardzo oszczędny, a ja na odwrót 😀 A nikt nas nie uczył, jak obchodzić się z kasą. No cóż, mnie nauczyło dorosłe życie, ale po co dziecko ma czekać? Metoda z grami niesamowicie mi się podoba. Trzeba w nie zainwestować.

    • Ja też myślę, że gry to całkiem fajny sposób na przekazywanie dzieciom wiedzy na temat pieniędzy. Chyba najlepiej takim osobom tłumaczyć ważne i przydatne rzeczy właśnie przez zabawę. To przecież fajny i przyjemny sposób nie tylko dla dzieci, ale też dla nas – rodziców 🙂

  • Natalia Gatka

    Moja trzyletnia Hania co prawda dopiero poznaje cyferki więc jeszcze chwilę zajmie zanim zaczniemy rozmawiać o pieniądzach 😉 Jednak dzięki temu tekstowi wiem mniej więcej jak się do tego zabrać kiedy już przyjdzie czas.

  • Moje dziecko już mnie w kwestii oszczędzania przegoniło. Ma większą świadomość pieniędzy niż ja miałam w jej wieku.

    • Dużo z nim rozmawiasz na ten temat? Jakieś książki/gry/programy przydały się pomocne?

      • Rozmowy i trening. Jak oszczędzać. Jak odkładać. Na początek jak chcesz klocki dostaniesz małą paczkę, a na resztę musisz sobie odłożyć. I tak małymi kroczkami udało się jej kupić klocki, a po 1,5 roku oszczędzania nawet konsolę do gier. Ale w tym czasie nie nie chodziła na lody, nie było kina ani innych rozrywek. Nawet na urodziny prosiła rodzinkę o pieniążki nie o zabawki. Cel był jasny. 🙂 Żeby była jasność. To był jej wybór. Ja bym się pewnie złamała i jej kupiła.